środa, 20 września 2017

Odczarowujemy nudną gramatykę z Gramatycznym Bazgrolnikiem!

Z mojej szkolnej nauki angielskiego nie pamiętam zbyt wiele. Przyznam szczerze, że głównie jedną nauczycielkę - Ukrainkę, której ulubioną metodą nauczania było zadawanie tłumaczenia tekstów z podręcznika na język polski oraz dyktowanie długaśnych regułek gramatycznych. Do tej pory mogę w środku nocy wyrecytować: 'aby utworzyć zdanie twierdzące w czasie Present Continuous... '. Niewątpliwie, dzięki temu opanowałam pracę ze słownikiem na levelu master. Ale z drugiej strony, skutecznie zraziłam się do nauki gramatyki, która wydała mi się nie do ogarnięcia, bo te całe regułki raczej ciężko było zrozumieć w wersji ww. Pani. W kolejnych latach doszły do tego czarno-białe kserówki i nudne lekcje.
    Teraz, czytając posty w grupach nauczycielskich i blogi nauczycieli, odnoszę wrażenie, że tamte czasy odeszły w zapomnienie. Nauczycie (niestety nie wszyscy), dwoją się i troją żeby zmotywować uczniów do nauki i uatrakcyjnić swoje lekcje. Właśnie takim nauczycielom z pasją i powołaniem z pewnością przypadnie do gustu Gramatyczny Bazgrolnik.


Interesująca gramatyka? Tak, to da się zrobić!

 

    Jak? Dzięki jedynej na rynku 'nie-książce', która w żaden sposób nie kojarzy się z nudą. Nie znajdziecie tam przydługich i niezrozumiałych regułek gramatycznych, zamiast tego są krótkie i bardzo konkretne wyjaśnienia oraz przejrzyste tabele. Każda strona ma kolorowe tło i obrazki. Moi uczniowie to pokochali! Nie tylko ze względu na kolory, dzięki temu  łatwiej jest im zapamiętywać materiał. Nie raz już, kiedy usiłowali sobie coś przypomnieć, łatwo kojarzyli wiadomości z kolorami stron i ilustracjami.

    Atrakcyjny sposób na wrześniowe powtórki

 

   Dla mnie, jako anglisty, Bazgrolnik okazał się nieocenioną pomocą w tym całym poreformowym zamieszaniu. Wciąż nie mamy podręczników, ale z Bazgrolnikiem gładko i przyjemnie powtarzamy materiał. Dzięki folii, po której można pisać suchościeralnymi mazakami, uczniowie mogą korzystać z mojego egzemplarza. To sprawdza się świetnie na zajęciach prywatnych i w niewielkich grupach. Właśnie dzięki temu piszę ten post, zamiast kserować góry powtórkowych materiałów dla słuchaczy. 
   Chociaż i tak uważam, że każdy powinien mieć swój Bazgrolnik i osobiście go pobazgrać ;-). Zwłaszcza, jeśli mamy wieloosobową grupę, bo w końcu, jaki jest sens w czarno-białym kserowaniu, tak atrakcyjnej graficznie i kolorowej książki??? Na dodatek Bazgrolnik świetnie sprawdzi się też przy przygotowaniu do sprawdzianu ósmoklasisty - są tam podstawowe zagadnienia, które każdy uczeń powinien znać.
Jak widać poniżej, ja w swoim egzemplarzu już nabroiłam. 

    Kolejna książka do angielskiego?

   Możecie myśleć, że w sumie to kolejna książka do angielskiego, tyle, że kolorowa i trochę inaczej wydana. Weźcie ją na lekcję, to przekonacie się, czy tak rzeczywiście jest! Ja jestem w Bazgrolniku zakochana i swojego nikomu nie oddam ;) . Zostaje Wam więc odwiedzić stronę Hello School Education i zaopatrzeć się w swój egzemplarz.

 

 Zapowiadana specjalna niespodzianka dla czytelników bloga!

Tylko teraz na czytelników bloga czeka 5% zniżki na zakup Gramatycznego Bazgrolnika. Wystarczy, że w miejscu na kupon rabatowy wpiszecie słowo FUNTASTYCZNY. Spieszcie się, bo rabat ważny będzie tylko przez miesiąc, czyli do 20 października!

   Jedyne nad czym pracowała dziś moja drukarka to Bazgrolnikowe okładki. Zastanawiacie się pewnie po co. Dzięki Hello School Education, moi uczniowie będą mieli szansę wygrać egzemplarz Bazgrolnika, projektując dla niego okładkę. Najlepsze projekty zobaczycie już niebawem na fanpage'u Funtastyczny Angielski.

5 komentarzy:

  1. Super, tylko, ze kod rabatowy nie działa :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Wpisz, proszę, drukowanymi FUNTASTYCZNY :) Wtedy na bank zadziała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietna sprawa! Tylko czy po sciagnieciu mozna edytowac bazgrolnik? Nie ucze w Polsce i dzieci musza miec instrukcje po angielsku. Jesli tak to kupuje od razu :) dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazgrolnik jest w formie książki-kołonotatnika. Ma postać drukowaną i nie da się go pobrać w pdf lub innym formacie, tym samym nie da się edytować. Tabele i gramatyczne wyjaśnienia są w języku polskim, podobnie jak treść zadań.

      Usuń
    2. Maggie, to prawda, Bazgrolnik jest po polsku. Ale za to aplikacja gramatyczna jest po angielsku w całości i zawiera 25 z 30 rozdziałów z książki. Można ją wykorzystać bardziej interaktywnie na lekcjach. No i jest też nasza platforma, która jest w dwóch językach :) Wpadaj do nas na stronie lub fanpage i bądźmy w kontakcie!

      Usuń